poniedziałek, 5 września 2016

Podstawy psychologi ewolucyjnej. Czy kobiety sa genetyczne zaprogramowane do zdrady?

W serwisie wykop.pl pojawił się artykuł na temat zaprogramowania genetycznego kobiet do zdrady. Oczywiście mizantropi się zlecieli jak muchy. Były również ciekawe komentarze. Jestem ekspertem od psychologi ewolucyjnej więc naświetle pewne podstawy bez których zrozumienie  tamtego artykułu jest niemożliwe.
Artykuł jest dość clickbaitówy (jak stwierdził już @Slonx). Podejrzewam, że to dziennikarz go podkręcił by się lepiej czytało i klikało. Został on napisany na podstawie pracy Dr David Buss i innych. W tytule artykułu prasowego jest twierdzenie, że kobity są genetycznie zaprogramowane do zdrady. Ja w swojej blogowej notatce pozwoliłem postawić przy tym znak zapytania.

Po pierwsze kolesie stawia hipotezę i nazywa ją 'The mate switching hypothesis'. Hipoteza w nauce to coś na co nie ma dowodów. Może się znajda i ją potwierdzą, a może nie. Raczej wątpię by się znalazły przez następne 1000 lat. Więc nie ma się czym podniecać. Zacznijmy jednak od podstaw.

Psychologia ewolucyjna stawia tezę, że cześć naszych zachowań wynika z ewolucji. Po prostu pewne choroby psychiczne były dziedziczne w genach, posiadanie tych chorób zwiększało prawdopodobieństwu posiadania potomstwa. Więc choroby te rozpowszechniły się w całej populacji. Np. taki popęd seksualny i chęć opiekowania się kobietą (niektórzy to nazywają miłością) zwiększał prawdopodobieństwo posiadania potomstwa, a potomstwo miało taki sam popęd, aż całą populacja to miała. Oczywiście uczucie miłości jest dość nielogiczne i wielu facetów w dzisiejszych czasach straciło przez to majątek, dali się wykorzystać i zachowywali się nieracjonalnie (tak dział miłość). Nie przypadkowo patron zakochanych św. Walenty jest też patronem obłąkanych.

Psycholog ewolucyjny patrzy teraz na świat i widzi, że kobiety i mężczyźni zdradzają. Wiec pyta czemu ewolucja takiego zachowanie nie usunęła? I odpowiada: Zapewne ta strategia z ewolucyjnego punktu jest słuszna. A skoro jest słuszna to jakie daje korzyści dla genów?

Odpowiedz dla samców homo sapiens jest prosta. Mężczyźni którzy zdradzali tracili tylko trochę plemników, ale dzięki temu mieli więcej dzieci, i te dzieci też mają  zdradę w genach, więc geny zdradzających facetów wypełniły populację. (@footix o tym pisał).

Ale czemu kobiety zdradzają? Przecież kobieta może być w ciąży przez 9 miesięcy tylko z jednym facetem*, więc nie ma korzyści ze zdrady, bo nie przyśpieszy (zrównolegli) to procesu jej  rozmnażania. Dotychczas była hipoteza, że kobiety robią to dla lepszych genów. Maja partnera który się nimi opiekuje, ale widzą kolesia z lepszymi genami więc go zaliczają, zaliczany się nimi więcej nie interesuje, ale dzieci kobiety mają lepsze geny i dzięki temu geny kobiet zdradzających się rozpowszechniają w całej populacji, przez te dzieci właśnie.
Koleś stawia w artykule alternatywną teorię. Kobiety zdradzają by mieć zapasowego partnera który się nimi zajmie, jeśli ich dotychczasowy partner zginie w polowaniu na mamuta lub stanie mu się coś innego. Taki partner awaryjny jakby coś się stało. Oczywiście kobiety nie są tego świadome. Te kobiety które miały zapasowych partnerów lepiej rozpowszechniły swoje geny według artykułu.

Być może obie te hipotezy są prawdziwe, ale pewnie żadna z nich nie jest prawdziwa. W każdym razie nie jest nowością, że psycholodzy ewolucyjni twierdzą, że kobiety są genetycznie zaprogramowane do zdrady. Psychologowie ewolucyjni twierdzą, że właściwie wszystko jest genetycznie zaprogramowane, na tym ich dziedzina polega. Więc tytuł artykułu to żaden news.

Rozważanie czemu kobiety zdradzają z punktu ewolucji przypomina mi rozważanie czemu ewolucja pozwala na istnienie homoseksualizmu wśród ludzi. I psychologowie ewolucyjni odpowiadają:
-homoseksualiści opiekowali się dziećmi swoich braci więc te geny przetrwały w tych dzieciach
-pedofile brali dzieci po śmierci ich naturalnych rodziców i się nimi opiekowali. A jako, że grupy pierwotne były ze sobą spokrewnione to w tych dzieciach też były geny pedofilii tylko niekiedy się nie ujawniały).

Według mnie prawda jest jednak taka, że homoseksualizm nie ma uzasadnienia ewolucyjnego. Po prostu popęd seksualny był zakodowany na tych samych genach, i albo można go było całkowicie wyłączyć (brak heteroseksualizmu i brak homoseksualizm), lub pozwolić by homoseksualizm od czasu do czasu się pojawiał. Ewolucyjnie lepsze było zachowanie wysokiego popędu seksualnego (nawet jeśli bardzo rzadko to skutkowało homoseksualizmem). Człowiek ma bardzo skomplikowany mózg więc genetyczne programy zderzają się z abstrakcjami wytworzonymi w jego umyśle. Więc bezawaryjne zaprogramowanie czegoś takiego jest trudne dla ewolucji.
U zwierząt popęd seksualny jest o wiele łatwiej 'zaprogramowany'. W dużym uproszczeniu samice zwierząt wydzielają feromony, które podniecają samców. U ludzi nie ma feromonów (lub ich nie stwierdzono). Ludzi podniecają obrazy, np. bezzapachowe piksele z pornhuba mogą u mężczyzny wywołać wzwód. Jakoś w umyśle lub genach muszą być zakodowane praobrazy zaokrąglonych kobiecych piersi, waginy i kopulacji. Była hipoteza, że noworodek przy karmieniu widzi piersi matki i to mu się wdrukuje w pamięć, ale niemowlaki karmione butelką nie miały popędu do butelki.
Czyli podsumowując homoseksualizm oraz zdrada u kobiet mogą niemieć żadnych plusów ewolucyjnych, a  są tylko negatywnym efektem ubocznym popędu seksualnego.

Czy posiadanie mężczyzny jako awaryjnego partnera jest jednoznaczna ze zdradą? Nie koniecznie. Teraz wiele dziewczyn utrzymuje kontakty z mężczyznami bez seksu, nazywa się to friendzone. Taka dziewczyna może kolesia w każdej chwili wyciągnąć z friendzona jakby coś się stało. Czy dziewczyny to robią z wyrachowania (myślenie abstrakcyjne z planowaniem przyszłości) czy po prostu instynktownie (kodowanie w genach) trudno ustalić. Często jak kobieta się zestarzeje i już nie ma szans na atrakcyjnego finansowo partnera to sięga do zasobów  friendzone.

Czyli jakby tłumaczyć na tytuł artykułu to kobiety są zaprogramowane do zdrady, a mężczyźnie do gejostwa. Przerażające wnioski? Więc nie trzeba wierzyć w  clickbaity!


*może się zdarzyć, że plemnik jednego mężczyzny zapłodni jeden jajnik, a plemnik drugiego zapłodni drugi jajniki i powstaną bliźniaki z dwóch ojców, ale jest to sytuacja rzadka. Powstanie bliźniaków dwujajowych jest tak samo prawdopodobne w kopulacji z jednym partnerem.

sobota, 10 sierpnia 2013

Dziobas Rar Player - odtwarzanie filmów z RARow w czasie ich pobierania (streaming) z torrentów

Program Dziobas Rar Player służy między innymi do odtwarzania filmów zRARowanych. Filmy tak rozpowszechnianie można dostać w sieci torrent, głównie na prywatnych scenowych trackerach.
Mało osób wie, że można te filmy odtwarzać w czasie ich pobierania (streaming). W tej notce przedstawię jak to zrobić. Wymagany jest program Dziobas Rar Player, utorrent i szybkie łącze.

Dziobas rar player działa na windows XP, Vista, 7, są natomiast problemy z nim na Windows 8. Odtwarza bez problemu filmy AVI, MP4, MKV, nie odtwarza filmów MOV.
By plik został poprawnie odtworzony jego wielkość musi być mniejsza od dwóch Gigabajtów. W paczkach RAR może być tylko jeden plik filmowy (jak jest więcej to dziobas i tak odtworzy tylko pierwszy film.
Jeżeli mamy wszystkie party (cząstki archiwum) plików archiwum pobrane to po prostu przeciągamy część z końcówką .RAR w okienko Dziobas rar playera. Problem zaczyna się gdy chcemy odtwarzać filmy w czasie pobierania. Zamieszczę tutaj szczegółowa instrukcję jak to zrobić, na przykładzie programu uTorrent.
1. Najpierw pobieramy torrent.
2. Przechodzimy na zakładkę Pliki (File)



3. Prawym klawiszem myszki, dla partu (cząstki archiwum) o najwyższym numerze (np. r49) ustawiamy wysoki priorytet. To samo robimy dla partu z rozszerzeniem .RAR.


4. Czekamy aż się nam te party w całości pobiorą.
5. Prawym klawiszem myszki na zakładce Pliki (File) wybieramy 'Prioritize by File Order'.



6. Wrzucamy plik z końcówką .RAR do Dziobas Rar Playera, w czasie gdy oglądamy film pobiorą się nam kolejne części pliku dzięki ustawieni 'Prioritize by File Order'.

Oczywiście czasami nie należy od razu odtwarzać filmu tylko poczekać aż nam się trochę "zbuforuje". Należy zawsze pobrać do końca part z końcówką .RAR bo tam znajduje się początek filmu (bez niego film nie ruszy). Dalsza część znajduje się w .R00 i .R01. Jeżeli nie pobierzemy partu z największym numerem to przewijanie nie będzie nam działać w plikach AVI. Dlatego należy pamiętać o pobraniu ostatniego partu.

Oczywiście to samo można zrobić w innych programach do pobierania torrentów, ale w utorencie jest to chyba najłatwiejsze i jest on najpopularniejszy.

Linki:
Dziobas Rar Player download - http://www.grupyorto.appspot.com/dziobas-rar-player.html
uTorrent - http://www.utorrent.com/intl/pl/