Myrient przetrwa! Gracze ocalili 385 TB kultowych starych gier. Będą je udostępniać przez torrenty
Już wkrótce z przestrzeni internetowej zniknie Myrient, jedna z najbardziej cenionych platform z kultowymi retro grami wideo. Archiwum przechowuje blisko 390 TB danych - włącznie z ROM-ami, ISO i innymi plikami. Twórca serwisu zapowiedział zamknięcie platformy w końcówce marca tego roku. Gracze postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Wszystko wskazuje na to, że archiwum z gigantyczną porcją starych gier zostanie zachowane - tylko w nieco innej formie niż pierwotnie.
Myrient: Przytułek dla prawdziwych entuzjastów retro gier
Myrient to projekt prężnie działający od końcówki 2022 roku. Hobbystyczne przedsięwzięcie błyskawicznie zamieniło się w istną przystań dla każdego fana retro gier wideo. Archiwum posiada ponad 390 terabajtów danych z przeróżnymi oldschool'owymi grami wydanymi na leciwe konsole gamingowe. Znajdziemy tu prawie wszystkie perełki, które powstały na automaty arkadowe, konsole Atari czy PlayStation pierwszych generacji.
Twórca podjął drastyczną decyzję
Niestety twórca inicjatywy kilka tygodni temu przekazał smutne wieści. Z końcem marca Myrient przestanie istnieć. Powodów jest kilka: datki ze strony fanów w maleńkiej części pokrywają koszty utrzymania infrastruktury zwłaszcza z zauważalnym wzrostem ruchu na stronie. Do tego dochodzą nieuczciwe jednostki korzystające z menedżerów pobierania. Finalnie w kość dają też stale rosnące ceny pamięci RAM i dysków do magazynowania danych.
Platforma ceniona za wolność, niezależność, brak uciążliwych reklam, szybki transfer pobierania gier, brak jakichkolwiek limitów czy wymuszania rejestracji - już nie powróci. Nie oznacza to jednak, że archiwum Myrient całkowicie zniknie w czeluściach, a blisko 390 terabajtów gier przepadnie bezpowrotnie.
SaveMyrient, czyli 385 TB gier zachowanych
Gracze w ramach oddolnej inicjatywy figurującej na Reddicie pod nazwą SaveMyrient postanowili podjąć szeroko zakrojone działania ocalenia tego bogatego katalogu. Aktywnie działającemu zespołowi na Reddicie po karkołomnych pracach udało się pobrać i zarchiwizować dokładnie 385 TB danych z platformy Myrient na kilka tygodni przed końcem działania serwisu.
Co dalej? Archiwum działające pod nazwą Minerva jest zebrane w jednym bezpiecznym miejscu, ale jeszcze nie zostało uporządkowane. Dopiero gdy ten proces nastąpi, wszystkie pliki będą sukcesywnie udostępniane poprzez torrenty, czyli technologię peer-to-peer. Pobranie terabajtów danych było tylko wstępem do całego długiego procesu. Teraz dopiero przed społecznością graczy prawdziwe wyzwanie, by ocalić kultowe retro gry.
Warunkiem, by dane gry (pliki) trafiły do płynnego obiegu systemu torrent, jest odpowiednia liczba tzw. seederów, czyli osób posiadających plik na dysku i udostępniających je dalej do tzw. leecherów, użytkowników pobierających i jednocześnie przekazujących cząstkowo rzeczone pliki dalej. Gdy spirala się nakręci i upłynni, emulatory, pliki ISO i ROM-y będą sobie fruwać po obiegu, a gracze otrzymają dowolny dostęp do pobrania tychże pozycji.
Trzymamy kciuki, by przedsięwzięcie udało się doprowadzić bez przeszkód do samego końca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz